Wielka rzeź…

Kategorie Historia

Wielka rzeź Bangladeszu:
https://www.wykop.pl/link/5052139/wielka-rzez-bangladeszu-nawet-do-3-mln-zabitych/

Nixon i Kissinger mieli olbrzymie możliwości, jeżeli chodzi o wywarcie presji na pakistańskie władze. Mimo to przez cały czas trwania masakr stali twardo za Pakistanem. Nie zrobili nic, by zapobiec rozlewowi krwi – mówi o krwawych wydarzeniach w Bangladeszu z 1971 r. politolog Gary J. Bass w wywiadzie z magazynem ”Historia Do Rzeczy”.
Nie naciskali, by Pakistan Zachodni zaakceptował wynik wyborów w Pakistanie Wschodnim, nie wzywali do podziału władzy. Nic z tych rzeczy. Ameryka była w stanie interweniować, miała ku temu narzędzia i nie brakowało ludzi w Białym Domu oraz w Departamencie Stanu, którzy wiedzieli, że można coś zrobić w tej sprawie. Jednak Nixon i Kissinger zupełnie świadomie zdecydowali się nie powstrzymywać Pakistanu przed dokonaniem zbrodni przeciwko Bengalczykom.
Pakistańska armia zabijała, używając amerykańskiej broni. Pakistańczycy już wcześniej zaopatrzyli się w amerykańskie lekkie czołgi, jeepy, karabiny maszynowe i samoloty. Wszystko to było używane w masakrowaniu Bengalczyków. Amerykańskie władze mogły naciskać na Pakistan, by ten sprzęt nie był używany do mordowania cywili, ale nic takiego się nie stało. Kongres zablokował wprawdzie w tym czasie wysyłanie broni do Pakistanu, ale Nixon i Kissinger obchodzili ten zakaz. Przykładowo przekazali wtedy Pakistanowi myśliwce F-104 za pośrednictwem Arabii Saudyjskiej i Turcji. Prawnicy Departamentu Stanu i Pentagonu ostrzegali ich, że to niezgodne z prawem, ale Biały Dom nic sobie z tego nie robił.

Wspierany przez USA reżim Yahya Khan w Pakistanie jest odpowiedzialny za co najmniej 3 miliony ofiar, między innymi na skutek ludobójczej Operacji Reflektor. Szokująca jest też skala przemocy seksualnej – prawie 400 tysięcy kobiet padło ofiarą gwałtów:

W swoich działaniach pakistańskie wojsko mogło liczyć na islamskie milicje – pierwowzór dzisiejszych organizacji, które działają w Afganistanie, Kaszmirze czy w Indiach – i lokalnych islamistów, którzy wskazywali cele i współuczestniczyli w popełnianych zbrodniach. A te były straszliwe. Według różnych szacunków śmierć poniosło między 300 tysięcy a 3 miliony osób, kilkanaście milionów musiało opuścić swoje domy – wielu wyemigrowało do Indii – a między 200 a 400 tysięcy kobiet padło ofiarą gwałtów. Do gwałtów zachęcali zarówno oficerowie, jak i imamowie, uznając je za zdobycze wojenne. Wynikało to z tego, niczym w ideologii ISIS w dniu dzisiejszym, iż bengalskie kobiety uznano za niewierne. Pakistańscy żołnierze po zdobyciu wsi bądź miast segregowali kobiety i z wyjątkiem naprawdę małych dziewczynek oraz staruszek zaczynali je gwałcić. Niektóre trafiały do baz wojskowych, gdzie były wielokrotnie gwałcone, a także torturowane.
W kampanii eksterminacji bengalskiej inteligencji na celownik wzięto, oprócz polityków, także lekarzy, prawników, poetów, wysokich urzędników, wykładowców akademickich. Ponad tysiąc z nich zabito, nierzadko chowając ich ciała w masowych grobach.
Gdyby nie zaangażowanie Indii, które skończyło się otwartą wojną z Pakistanem, którą ten przegrał, co doprowadziło do zakończenia konfliktu – a w efekcie do ogłoszenia przez Bangladesz niepodległości, Pakistańczycy kontynuowaliby swoje zbrodnicze działania.

Cytowane stąd.

#antykapitalizm – zapraszam do obserwowania, regularnie będę publikował fakty na temat zbrodni burżuazyjnych oraz faszystowskich zwyrodnialców

#gruparatowaniapoziomu #historia #ciekawostki #swiat #feminizm #usa #ciekawostkihistoryczne #neuropa #4konserwy #azja #pakistan #bangladesz #islam #religia #redpill #nacjonalizm